Łukasz Kufta

Jednooka Wojowniczka: Walka, Wytrwałość i Triumf nad Przeciwnościami – Wywiad z Anetą Skrzypek

Autor

Aneta Skrzypek, znana również jako „Jednooka Wojowniczka”, jest żywym symbolem siły, determinacji i nadziei. Jej inspirująca historia, która zaczęła się od straszliwego wypadku, przez który straciła oko, prowadzi przez długą drogę samoakceptacji, aż do stworzenia Fundacji „Jednooka Wojowniczka” i pisania książki o swoim życiu. Wywiad ten zapewnia wgląd w jej osobiste doświadczenia, wyzwania i sukcesy, ukazując jak pomaganie innym stało się kluczowym elementem jej życia.

Aneto, mogłabyś podzielić się swoim doświadczeniem dotyczącym wypadku, który sprawił, że straciłaś oko? Jak to wpłynęło na Twoje dzieciństwo i młodość?

Wypadek był w ciepły, wakacyjny sierpniowy dzień.

Nalewałam do białej wanny wodę dla koni i miałam krzyknąć siostrze żeby zakręciła kurek przy stajni, aż się cała napełni, no i krzyknęłam. W tym momencie nastąpiła nicość… koń o imieniu „Jagoda” kopnął mnie w twarz i rozerwał mi podkową prawie połowę twarzy. Przybiegła siostra i zaczęła krzyczeć, ocknęłam się i żona właściciela zabrała mnie do domu, do łazienki żeby „przemyć” ranę i w taki sposób zobaczyłam się w lustrze bez połowy twarzy. Cały czas głośno się krzyczałam „nie dzwońcie po karetkę” nie wiem czemu tak krzyczałam. Pewnie nie chciałam żeby rodzice się dowiedzieli… 

W karetce przeżyłam śmierć kliniczną. W trakcie, której widziałam swojego Anioła Stróża i czułam błogie uczucie, które jest spełnieniem wszystkiego, do czego człowiek dąży na ziemi…

Po 10 dniach wróciłam do przedszkola z białym dużym gazikiem na oku. Dzieci były ciekawe, potem zupełnie mnie akceptowały. Te same dzieci poszły do szkoły podstawowej ze mną. Za to w gimnazjum doznałam szykanowania ze strony rówieśników. To doświadczenie obróciłam w swoją siłę… 

Jak udało Ci się osiągnąć tak wysoki poziom samoakceptacji? Czy to był proces, który trwał latami, czy nastąpił moment przełomowy?

To był BARDZO długi proces. Trwał od 6-23 r.z.

Czułam, że mój brak oka to totalnie koniec świata i nic dobrego przez to nie zaznam… były momenty przełomowe w tym temacie jak np. oparcie swojego życia w Bogu, dzięki czemu dostrzegłam, że moja wartość nie jest w opinii innych ludzi, tym co robię, czy jaki mam status społeczny, ale w tym, że żyje i jestem. To jest podstawą mojej samoakceptacji.  

Czy możesz powiedzieć więcej o tym, skąd zrodził się pseudonim „Jednooka Wojowniczka”? Jakie było Twoje początkowe odczucie, kiedy zaczęłaś go używać?

Podczas modlitwy. Naprawdę, nagle tak przyszło bez większych zastanowień czy burzy mózgu. Uczucie dziwne, ale z czasem zaczęłam się przyzwyczajać i utożsamiać z tym pseudonimem.  

Jak powstał pomysł na Fundację 'Jednooka Wojowniczka’? Czy zawsze chciałaś pomagać innym, czy to przyszło z czasem?

Pomaganie od śmierci klinicznej leżało mi na sercu cały czas. Odkąd zaczęłam być zapraszana do szkół na spotkania z młodzieżą to się tlił pomysł z założeniem Fundacji i  tak trwało to aż 5 lat..

Ale lepiej późno niż wcale 🙂 

Jaki jest główny cel Twojej Fundacji? Co chciałabyś osiągnąć za jej pomocą?

Żeby ludzie zobaczyli swoją wartość a dzięki temu lepiej im się żyło.🙂 

Opowiedz więcej o Twojej pracy z młodzieżą, szczególnie w kontekście profilaktyki samobójstw. Jakie są główne przesłania, które starasz się przekazać?

Przesłania są takie, że:

  • Nie muszą być najlepsi, są fajni tacy, jacy są.
  • Nie ma co się porównywać do idolów, gwiazd, autorytetów. 
  • Najlepiej to być sobą, niż próbować być kimś innym, bo to i tak w 100 procentach się nigdy nie uda.
  • Ich wartość jest w fakcie, że dostali życie. W niczym innym. Koniec kropka.
  • Niepełnosprawność nie musi oznaczać smutnego, ciężkiego życia.

Pokazuję to na swoim przykładzie i osób, które przedstawiam podczas prezentacji. 

Jako autorka, co było dla Ciebie największym wyzwaniem w procesie pisania książki „Jednooka Wojowniczka”?

Wywiady z osobami, które przeżyły ze mną wypadek… są zawarte w książce. 

I korekta tekstu. Nie wiem po co to sama robiłam i tak w końcu oddałam to korektorce. 😆 

Jakie są Twoje odczucia wobec bycia aktorką w Teatrze „Itan” w Krakowie i jak wpłynęło to na Twoją karierę?

Nie wiem czy można to nazwać karierą..

Itan to dla mnie miejsce pokory. Ludzie, którzy są niewidomi i niedowidzący, żyją jak każdy z nas, a mają mnóstwo barier. To miejsce, w którym mogę poużywać moich talentów aktorskich. To miejsce spotkań ze światem aktorskim i moja odskocznia od życia prywatnego i Fundacji.  

Jakie były największe sukcesy i wyzwania podczas Twojej pracy jako specjalista ds. rekrutacji i promocji w Agencji Optymalizacji Zatrudnienia?

Największymi sukcesami są udane rekrutacje osób z niepełnosprawnością. 

Wyzwanie, to myślę znalezienie wspólnego toru z działaniami z szefem. Bardzo cenię sobie relacje, w której szef jest dla Ciebie przychylny i jest otwarty na wspólne rozwiązania. Cieszę się, że mogę takiego szefa mieć 🙂 

Aneta Skrzypek - sesja Niepełnosprawna i Piękna

Opowiedz więcej o projekcie „Niepełnosprawna i piękna”. Co skłoniło Cię do stworzenia tego projektu i jakie są jego główne cele?

Projekt ten miał głównie na celu pokazać światu, że niepełnosprawność jest piękna. Że kobiety z niepełnosprawnościami, to nie te, co w worku na ziemniaki siedzą w domu, ale są piękne, aktywne i żyją pełnią życia czując się spełnione.

Dla tych kobiet, u których poczucie wartości nie jest jeszcze na wysokim poziomie, to miało to na celu pokazanie im, że są piękne. Ten makijaż i sesja miała naocznie im to przedstawić. To był super integracyjny kobieco projekt. Podczas rozmów wyszły piękne historie tych kobiet, które doprowadzały nieraz do łez. 

A to był nasz wspólny pomysł z Kasią, Fotograf. Zapytała mnie, co może zrobić, żeby pomóc fotografią, no więc ja rzuciłam sesję dla kobiet, a miesiąc później już pierwsza z 2 sesji została zrealizowana.

Czy możesz podzielić się swoimi doświadczeniami z występami w programach telewizyjnych, takich jak „Dzień dobry TVN” czy „Pytanie na śniadanie”?

Od razu zaznaczę, że nie są to jakieś wielki osiągnięcia. Za każdym razem to inne, nowe doświadczenie.  Do DDTVN pojechałam świeżo po wydaniu książki, a do PNŚ jak synek miał 4 miesiące, więc zabrałam przyjaciółkę i pojechaliśmy w trójkę, bo miałam go jeszcze na piersi. 

Bardzo ciepło byłam przyjęta do obu programów i cieszę się, że mogłam się podzielić swoją historią.   

Aneta Skrzypek uczestnicząca w programie 'Dzień Dobry TVN',

Zauważyłam, że napisałaś „Gdybym nie pomagała, to bym nie żyła. Pomaganie dla mnie to jak oddychanie”. Czy możesz powiedzieć więcej o tym, dlaczego pomaganie innym jest tak ważne w Twoim życiu?

Myślę, że czucie się potrzebnym dla innych jest w moim życiu bardzo ważne… 

Nie tylko jako żona, mama, ale tak po prostu. Pomaganie mam już w nawyku więc jest jak oddychanie. To wielka część mojego życia.  

Jak widzisz przyszłość Fundacji 'Jednooka Wojowniczka’? Jakie masz plany i marzenia na przyszłość?

Planów i marzeń jest dużo. Nie skupiam się na przyszłości oprócz jakiś celów, które mam zapisane, to płynę z tym, co przyjdzie. Na pewno dalej będę kontynuować spotkania z młodzieżą. Mam już umówione je na nowy rok szkolny.

Jak na razie czeka nas pozyskanie siedziby i jej remont więc jest co robić… z reguły żyje tu i teraz więc czas pokaże. Wszystko potrzebuje czasu 🙂  

Jaka jest Twoja rada dla innych osób, które mogą przechodzić przez podobne doświadczenia jak Ty? Co powiedziałabyś młodym ludziom, którzy walczą z akceptacją siebie?

Jesteś dobry taki, jaki jesteś. Twoje życie ma cel i sens. Gdyby nie miało to by Cię tutaj nie było 🙂  

Na koniec, co sądzisz o moim projekcie kolorowanki integracyjnej “Kolorujemy różnorodność: Niepełnosprawność w kolorach”?

Bardzo świetna inicjatywa Ma duże znaczenie również dla naszej Fundacji, bo równoległym torem działamy na rzecz uświadamiania społeczeństwa względem niepełnosprawności 🙂 

Wielkie gratulacje Łukasz, za tak wspaniały pomysł 👏 

Podsumowanie:

Aneta, „Jednooka Wojowniczka”, to kobieta, która wykorzystała swoje bolesne doświadczenia jako fundament do zbudowania życia pełnego sensu i celu. Jej długotrwała walka o samoakceptację, prowadząca do zrozumienia własnej wartości, jest inspiracją dla wszystkich, którzy borykają się z własnymi wyzwaniami. Poprzez Fundację, książkę, projekty i wystąpienia w mediach, Aneta pracuje nieustannie, by wpływać na życie innych, ucząc ich, że wartość życia nie zależy od opinii innych ludzi, ale od tego, że się żyje i jest się sobą. Wielkoduszność i niezachwiana wiara Anety w ludzi stanowią inspirujący przekaz o sile, odwadze i nadziei, który jest nie tylko głęboko poruszający, ale również naprawdę mobilizujący.

Jeśli ten wpis był dla ciebie wartościowy i chcesz aby powstało więcej takich artykułów, to Kliknij i Postaw mi Kawę

POBIERZ BEZPŁATNIE

Pierwsza Polska Kolorowanka Integracyjna

Nie zapomnij udostępnić tego posta!
Facebook
Twitter
LinkedIn
WhatsApp
Telegram

Pobierz Pierwszą Polską Kolorowankę Integracyjną

„Kolorujemy różnorodność: Niepełnosprawność w kolorach” to pierwsza polska kolorowanka integracyjna dla dzieci, która nie tylko pomoże im lepiej zrozumieć i zaakceptować temat niepełnosprawności, ale również stanie się nieocenionym wsparciem dla pedagogów, psychologów, szkół i przedszkoli czy organizacji pozarządowych.

Moje kolorowanki

Kup i wesprzyj mnie w walce o zdrowie

Twoj zakup znaczy więcej niż myślisz – kupując poniższe produkty wspierasz moją  rehabilitację i leczenie. Serdecznie dziękuję za Twoją pomoc i wsparcie!